Tagi

, , ,


W dobie internetu i wysoko rozwiniętego przemysłu wydawało by się, że kosze plecione z naturalnych surowców należą już do reliktu przeszłości. Ludzkość w dążeniu do doskonałości wymyśla nowe surowce ulepsza stare tworzywa sztuczne a wielcy producenci robiący na tym ogromne pieniądze wmawiają nam, że materiały te, to najlepsze rozwiązania ówczesnej doby. Reklamując tworzywa sztuczne prezentują ich zalety takie jak trwałość, estetyka, duża dostępność dostępność kolorów, niska cena. Jednak nikt nie mówi już o tym, ile kosztuje recykling takich wyrobów, ich niekorzystnego wpływu na środowisko w fazie produkcji, szkodliwych związków w nich zawartych. O tym mogą świadczyć przypadki wycofywania z rynku np. zabawek z tworzywa ponieważ kontakt dziecka z nimi narażał je na utratę zdrowia. Osobiście nigdy nie słyszałem aby wyroby wiklinowe były szkodliwe dla ludzi czy otoczenia. Materiał z którego są wypleciony pozyskiwany jest w sposób ekologiczny a rosnąca wierzba w przeciwieństwie do fabryk poprawia środowisko i ma na niego bardzo korzystny wpływ. Brak dużej firmy czy korporacji, która mogłaby lobbować na rzecz wyrobów wiklinowych stawia je na przegranej pozycji w walce o klienta z wielkimi firmami. Pomimo to w dalszym ciągu duża grupa osób uznaje wiklinę za atrakcyjną co przyczynia się do propagowania wikliny i powiększania jej oferty. O tym, że wiklina jest doceniania może poniekąd świadczyć fakt, że często po wiklinowe kosze sięgają producenci reklam w których wiklina pojawia się pod różnymi postaciami, najczęściej koszami. Często widzimy ją w czasopismach wnętrzarskich jak również w filmach. I tu przykład dwóch serialowych gospodyń Pani Michałowa – „RANCZO” i Natalia – „Ojciec Mateusz”, które chętnie korzystają z wiklinowych koszyków.zakupowy 13 ZAK-317

Reklamy